Wiesław Pruszkowski - Marzyłem, żeby się stać muzykiem i misjonarzem.
Sztuka pociągała mnie od najmłodszych lat. Zakochałem się w muzyce, obserwując starsze rodzeństwo – brata i siostrę – grających na instrumentach. To zainspirowało mnie do rozpoczęcia nauki gry na skrzypcach i altówce. Gdy miałem czternaście lat, założyłem swój pierwszy zespół – był to pierwszy krok do spełnienia marzeń o zostaniu profesjonalnym muzykiem. Rok później zacząłem grać na trąbce i dołączyłem do kościelnej orkiestry dętej. Uczyłem się też gry na gitarze i basie. Przed dwudziestym rokiem życia, wraz z moim najlepszym przyjacielem Włodkiem Rudnickim, stworzyliśmy dość duży i progresywny zespół - Posłani. Stał się on przestrzenią dla mojego artystycznego rozwoju i dojrzewania, zebrane wtedy doświadczenia zaowocowały powstaniem w 1981 roku Grupy Mojego Brata (GMB). Jako dziecko miałem zaszczyt z bliska obserwować dwa amerykańskie zespoły – Living Sound oraz Continental Singers – podczas ich tras misyjnych w Polsce. Fascynowało mnie, jak potrafili wykorzystać twórczość, by dociera...








